A może pobiegamy?

Wielkomiejskie parki, leśne ścieżki, osiedlowe drogi asfaltowe, bieżnie stadionowe – wszystkie te miejsca zaludniają się ostatnio coraz większymi zastępami biegaczy. Co takiego jest w tym sporcie, że jeżeli komuś uda się wygospodarować kawałek wolnego czasu przebiera się w dres, sznuruje adidasy i biegnie?

Może nie do końca tak to wygląda, bo jednak moda na bieganie pociąga za sobą pewne trendy. Na tych w dresach patrzy się trochę krzywym okiem, ponieważ teraz dobrze jest się pokazać w obcisłych spodenkach, podkreślających wymodelowaną sylwetkę, szczupłe uda i umięśnione łydki.

Po co komu szerokie spodnie dresowe? Zwykłe adidasy też tracą na znaczeniu – teraz kupuje się „buty do biegania”. Szeroki asortyment tego typu obuwia oferują wszystkie firmy sportowe – tutaj z podeszwą na asfalt, tutaj na drogi leśne. Te są trochę bardziej oddychające, ale w tych zimą nie zmarznie ci noga. Te sztywne, te miękkie. Z takim znaczkiem i z owakim. A im bardziej kolorowe i rzucające się w oczy – tym lepiej.

Do tego obowiązkowo słuchawki w uszach, włączona aplikacja, która mierzy czas i kilometry, a po powrocie do domu – udostępnianie znajomym, ile się dziś przebiegło. Wszelkie inne gadżety również mile widziane – bidony, zegarki, czapeczki, opaski …

I choć może z tego wynikać, że bieganie to dziś przede wszystkim szpan i (drogie) gadżeciarstwo to jednak nie ulega wątpliwości, że „efektem ubocznym” takiego trendu jest dbanie o zdrowie!”

Wielkomiejskie parki, leśne ścieżki, osiedlowe drogi asfaltowe, bieżnie stadionowe – wszystkie te miejsca zaludniają się ostatnio coraz większymi zastępami biegaczy. Co takiego jest w tym sporcie, że jeżeli komuś uda się wygospodarować kawałek wolnego czasu przebiera się w dres, sznuruje adidasy i biegnie?

Może nie do końca tak to wygląda, bo jednak moda na bieganie pociąga za sobą pewne trendy. Na tych w dresach patrzy się trochę krzywym okiem, ponieważ teraz dobrze jest się pokazać w obcisłych spodenkach, podkreślających wymodelowaną sylwetkę, szczupłe uda i umięśnione łydki.

Po co komu szerokie spodnie dresowe? Zwykłe adidasy też tracą na znaczeniu – teraz kupuje się „buty do biegania”. Szeroki asortyment tego typu obuwia oferują wszystkie firmy sportowe – tutaj z podeszwą na asfalt, tutaj na drogi leśne. Te są trochę bardziej oddychające, ale w tych zimą nie zmarznie ci noga. Te sztywne, te miękkie. Z takim znaczkiem i z owakim. A im bardziej kolorowe i rzucające się w oczy – tym lepiej.

Do tego obowiązkowo słuchawki w uszach, włączona aplikacja, która mierzy czas i kilometry, a po powrocie do domu – udostępnianie znajomym, ile się dziś przebiegło. Wszelkie inne gadżety również mile widziane – bidony, zegarki, czapeczki, opaski …

I choć może z tego wynikać, że bieganie to dziś przede wszystkim szpan i (drogie) gadżeciarstwo to jednak nie ulega wątpliwości, że „efektem ubocznym” takiego trendu jest dbanie o zdrowie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *